Sandra Kubicka przerywa milczenie o życiu z Baronem. Tak wygląda prawda o ich relacji

Sandra Kubicka przerywa milczenie o życiu z Baronem. Tak wygląda prawda o ich relacji

Sandra Kubicka przerywa milczenie o życiu z Baronem. Tak wygląda prawda o ich relacji

AKPA

Sandra Kubicka przez lata uchodziła za kobietę, która ma wszystko, ale za lśniącym filtrem na Instagramie krył się scenariusz, którego nie powstydziliby się scenarzyści "Mody na sukces". Fani ledwo zdążyli polubić jej sielankowe zdjęcia z wakacji, a rzeczywistość już zdążyła się brutalnie „odlajkować”. Modelka w mocnych słowach podsumowała swoje dotychczasowe życie, przyznając, że stabilizacja była dla niej równie egzotyczna, co śnieg na Saharze.

Reklama

Życie w cieniu miłosnych porażek. Co Sandra Kubicka nazywa „chaosem”?

Historia miłosna modelki to nie była komedia romantyczna, a raczej emocjonalny rollercoaster bez pasów bezpieczeństwa. Przez lata obserwowaliśmy jej amerykański sen, który w sferze uczuć zazwyczaj kończył się twardym lądowaniem na betonie rzeczywistości. Zerwane zaręczyny, przeprowadzki i ciągła niepewność — tak wyglądała codzienność gwiazdy, zanim postanowiła powiedzieć „dość”.

Sama zainteresowana, patrząc w lusterko wsteczne, nie sili się na dyplomację. W jednym z wywiadów rzuciła krótkie, ale miażdżące zdanie, które dziś brzmi jak ponure memento całej jej relacji z Baronem.

Wcześniej był tylko chaos

To wyznanie idealnie podsumowuje lata desperackich poszukiwań tego jedynego. Sandra Kubicka pragnęła po prostu nudnej normalności, uciekając od pędu, który zafundowało jej życie w blasku fleszy. Wydawało się, że w końcu znalazła kogoś, kto potrafi okiełznać ten żywioł.

Sandra Kubicka i Baron uśmiechnięci AKPA

Baron miał być bezpieczną przystanią. Tak zaczęła się ich historia

Kiedy w życiu modelki pojawił się Aleksander Milwiw-Baron, wielu przecierało oczy ze zdumienia, a inni szykowali popcorn. Z jednej strony rockandrollowy muzyk z opinią wiecznego chłopca, z drugiej — kobieta marząca o domowym cieple. Mimo to sprzedali nam ten obrazek idealnie: przyjaźń, która wybuchła wielkim uczuciem, narodziny syna i ślub miały być dowodem na to, że „chaos” został ostatecznie pokonany.

Baron miał być tym brakującym elementem układanki, jej życiową kotwicą. Niestety, wygląda na to, że nawet najcięższa kotwica nie uratuje statku, jeśli kadłub jest dziurawy, a kapitanowie ciągną ster w dwie różne strony. Zamiast bezpiecznej przystani, muzyk okazał się kolejnym pasażerem w tej burzliwej podróży, która właśnie dobiega końca.

Szokujące doniesienia o rozwodzie. Czy to definitywny koniec?

Rok 2025 zafundował obserwatorom tej pary prawdziwą karuzelę, przy której mdłości są gwarantowane. Jeszcze w marcu media donosiły o wycofaniu pozwu, a Sandra Kubicka Instagram zasypywała zdjęciami z sielankowych wakacji w Lugano i Grecji. Dziś te fotografie wyglądają jak zasłona dymna albo — co gorsza — ostatni taniec na Titanicu, zanim orkiestra przestała grać.

Słodkie uśmiechy na ściankach okazały się mylące, bo pod koniec listopada Sandra Kubicka ponownie złożyła papiery rozwodowe. Tym razem rozwód traktuje chyba jako ostateczne rozwiązanie, bo zamiast reanimować trupa, zajęła się pakowaniem kartonów. Sielanka prysła jak bańka mydlana, a fani zamiast happy endu dostali powtórkę z rozrywki.

Nowa rzeczywistość Sandry Kubickiej. „To moja zemsta”

Dziś Sandra Kubicka nie traci czasu na płacz w poduszkę, bo ma ważniejsze rzeczy na głowie — na przykład wybór kafelków. Modelka buduje swoje imperium na zgliszczach małżeństwa, a nowe mieszkanie Sandry Kubickiej stało się jej głównym projektem. W końcu nic tak nie leczy złamanego serca, jak zapach świeżej farby i satysfakcja z samodzielnie skręconej szafki.

Gwiazda relacjonuje w sieci swoją walkę z remontową materią, udowadniając, że kobieta pracująca żadnej wiertarki się nie boi. Złośliwi mogliby powiedzieć, że skompletowanie mebli z instrukcją bywa trudniejsze niż utrzymanie medialnego związku, ale Sandra robi to z uśmiechem na ustach.

Co ciekawe, mimo bólu i logistycznego koszmaru, gwiazdy po rozstaniu potrafią zachować klasę (przynajmniej na pokaz). Sandra publicznie złożyła Baronowi życzenia urodzinowe, pokazując, że chaos może i wrócił, ale tym razem to ona trzyma miotłę. Czy Sandra Kubicka rozstanie przekuje w sukces? Patrząc na jej determinację, Baron może wkrótce żałować, że wypuścił taką zaradną kierowniczkę budowy.

Aleksander Baron chwali się wspólną sesją z synem i wbija szpilę Kubickiej. Tak teraz wygląda Leonard
Źródło: instagram.com/alekbaron
Reklama
Reklama