To miał być początek nowego życia, a stał się początkiem pożegnania. Tatiana Schlossberg, ukochana wnuczka Johna F. Kennedy'ego, nie żyje. Wyrok usłyszała w chwili, gdy powinna płakać ze szczęścia – trzymając w ramionach nowo narodzone dziecko. Młoda matka i dziennikarka odeszła w wieku zaledwie 35 lat, przegrywając walkę z brutalną chorobą.
Nie żyje Tatiana Schlossberg. Wnuczka Johna F. Kennedy'ego miała zaledwie 35 lat
Tragiczne wieści ze Stanów Zjednoczonych potwierdziły najgorsze obawy. To koniec desperackiej walki o życie. Tatiana Schlossberg zmarła 30 grudnia, zostawiając pogrążoną w rozpaczy matkę, Caroline Kennedy, ojca Edwina oraz męża. Odeszła zdecydowanie za wcześnie.
Informacja o jej śmierci wstrząsnęła opinią publiczną. Rodzina Kennedych, choć przyzwyczajona do ciosów od losu, w obliczu tej tragedii jest bezradna. W krótkim, łamiącym serce oświadczeniu bliscy przekazali:
Nasza ukochana Tatiana odeszła dziś rano. Na zawsze pozostanie w naszych sercach.
Diagnoza przyszła w najmniej oczekiwanym momencie. "To miał być najszczęśliwszy dzień"
Dramat rozpoczął się w maju 2024 roku. Kilka godzin po porodzie, gdy Tatiana tuliła swoją nowo narodzoną córeczkę, lekarze przekazali jej druzgocącą wiadomość. Zamiast cieszyć się macierzyństwem, musiała zmierzyć się z wizją śmierci.
Rutynowe badania wykazały niepokojąco wysoki poziom białych krwinek. Diagnoza nie pozostawiała złudzeń: ostra białaczka szpikowa (AML) z rzadką i agresywną mutacją. W swoim wstrząsającym eseju dla "The New Yorker" Tatiana wyznała, że pozostał jej rok życia.
Walczyła o każdy dzień, by spędzić go z dziećmi. Bała się tylko jednego – że maluchy o niej zapomną. W swoim tekście, który stał się jej swoistym pożegnaniem ze światem, pisała:
Przez całe życie starałam się być dobra – być dobrą uczennicą, siostrą i córką, chronić moją mamę i nigdy jej nie martwić ani nie złościć.
Śmierć Tatiany to kolejny, bolesny cios w serce klanu Kennedych, który historia doświadcza w najokrutniejszy sposób.