Fotograf nie wytrzymał. Przerwał milczenie po publikacji kompromitującego zdjęcia Nawrockiego

Fotograf nie wytrzymał. Przerwał milczenie po publikacji kompromitującego zdjęcia Nawrockiego

Fotograf nie wytrzymał. Przerwał milczenie po publikacji kompromitującego zdjęcia Nawrockiego

facebook.com/PrezydentNawrocki

Jedna fotografia, wigilijna wizyta na granicy i lawina oskarżeń o ujawnienie wojskowych tajemnic. Gdy sieć zapłonęła, a generałowie zaczęli mówić o kompromitacji, głos musiał zabrać ten, który nacisnął spust migawki. Fotograf prezydenta Karola Nawrockiego w mocnych słowach odpowiada na zarzuty.

Reklama

Skandal w cieniu wigilijnej wizyty. Kompromitujące zdjęcie Karola Nawrockiego

Miało być podniośle i świątecznie. 24 grudnia prezydent Karol Nawrocki udał się na wschodnią granicę Polski, by przełamać się opłatkiem z żołnierzami i funkcjonariuszami strzegącymi naszego bezpieczeństwa. W wizycie towarzyszyła mu wierchuszka urzędników, w tym szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) Sławomir Cenckiewicz oraz minister Adam Andruszkiewicz. Jednak to nie życzenia, a tło jednego ze zdjęć opublikowanych przez BBN w mediach społecznościowych, stało się zapalnikiem potężnej afery.

Na fotografii widoczne były mapy wojskowe. Co gorsza, zdjęcie trafiło do sieci w wersji nieocenzurowanej, co natychmiast wywołało falę spekulacji o ujawnieniu informacji wrażliwych. Na reakcję generała Mirosława Różańskiego nie trzeba było długo czekać. Wojskowy nie przebierał w słowach, pisząc wprost o kompromitacji.

Prezydent RP może się nie znać, szef BBN powinien, ale od oficerów mamy prawo wymagać znajomości prawa w zakresie zarządzania informacjami wrażliwymi.

Generał Mirosław Różański poszedł o krok dalej, twierdząc, że widoczne materiały mogą zdradzać operacyjne szczegóły działań polskiej armii. Jego zdaniem taka sytuacja jest "absolutnie niedopuszczalna".

Publikowanie zdjęć z mapami informującymi o operacji kompromituje osoby na zdjęciu. Przed każdą publikacją ktoś powinien weryfikować, czy zdjęcie nie zawiera informacji wrażliwych.

Karol Nawrocki prezydent.pl

Fotograf prezydenta przerywa milczenie. "Wiem, co mogę, a czego nie"

Gdy emocje sięgnęły zenitu, do tablicy został wywołany autor kontrowersyjnego ujęcia. Mikołaj Bujak, oficjalny fotograf prezydenta, nie zamierza chować głowy w piasek. Kulisy jego pracy na szczytach władzy to proces, w którym nie ma miejsca na błędy, a bezpieczeństwo państwa jest priorytetem. W wydanym oświadczeniu podkreślił:

Jako autor zdjęcia czuję się w obowiązku wyjaśnić. BBN przygotowuje mnie przed każdą wizytą w obiektach wojskowych, wiem, co mogę, a czego nie.

Mikołaj Bujak zaznaczył, że nie działa w próżni i ma pełną świadomość ryzyka, jakie niesie fotografowanie w strefach zmilitaryzowanych. Zapewnił, że każdy kadr jest wynikiem ścisłych procedur.

Mam plan swojej pracy, dlatego jak widzę, że punkt mógłby zawierać dane wrażliwe pada pytanie asekuracyjne z mojej strony - czy mogę?

Tak wygląda choinka najważniejszej pary w kraju. Marta Nawrocka dała się ponieść!
Źródło: prezydent.pl
Reklama
Reklama